piątek, 2 czerwca 2017

ANDREW WAKEFIELD A USTALENIA FAKTYCZNE


WSTĘP

W ostanim czasie rozgłosu nabrzmiała sprawa, która w Polsce zdaje się powracać jak bumerang. Chodzi o kampanię antyszczepionkową opierającą się o słynną sprawę z roku 1998 związaną z publikacją w czasopiśmie naukowym "Lancet" przez ówczesnego lekarza Andrew Wakefielda. W prasie jak i w samym internecie krąży dużo niedopowiedzeń oraz nadmiernych uproszczeń. Ten artykuł jest przewodnikiem po części procesowej danego zjawiska. Podczas niego postaram się przedstawić fakty dot. Samej sprawy Andrew Wakefielda, pulikacji Briana Deera oraz odwołania Johna Walkera Smith'a.
Na wstępie krótkie przypomnienie. W roku 1998 Lekarz Andrew Wakefield – lekarz z Royal Free Hospital opublikował w czasopiśmie naukowym "Lancet" pracę naukową w której opisał przypadki 12 dzieci u których rozpoznał zaburzenia jelit oraz problemy neurologicznie(sugerując istnienie nowej jednostki chorobowej – związek jelitowo mózgowy). W pracy pojawiło się stwierdzenie, iż w 8 przypadkach rodzice stwierdzili, iż pierwsze objawy rozpoczęły się w odstępie 1-14 dni od daty szczepienia MMR. Wtedy rozpętała się medialna "burza". Gazety zaczęły opisywać w/w badanie jako dowód szkodliwości szczepień, zaś sami rodzice nabierali wątpliwości co bezpieczeństwa samych szczepionek. Dopiero w roku 2004 Brian Deer, dziennikarz gazety "Sunday Times" po długm śledztwie rozpoczął publikację tekstów w których szczegółowo objaśniał istniejące za sprawą drugie dno- min. Chodzi o konflikt interesów oraz liczne naruszenia etyczne. Informacje zebrane przez Briana Deera doprowadziły do procesu Andrew Wakefielda przez GMC, w konsekwencji którego utracił on prawo do wykonywania zawodu. W tym miejscu warto powiedzieć o jednej rzeczy. Przedstawiciele ruchów antyszczepionkowych twierdzą iż GMC nigdy nie orzekła, iż Andrew Wakefield dokonał oszustwa naukowego ...... i mają rację. Bo GMC się tym tematem w ogóle nie zajmowało wobec braku kompetencji do orzekania w takich sprawach. GMC jako organ pełniący nadzór nad lekarzami dokonał sprawdzenia czy postępowanie Andrew Wakefielda oraz reszty zespołu przebiegało zgodnie z normami etyki, i to między innymi za naruszenia ETYCZNE Andrew Wakefield został uznany winnym oraz ukarany odebraniem prawa do wykonywania zawodu. Kwestie związane z rzetelnością przeprowadzonego badania opisał Brian Deer w serii swoich artykułów, gdzie ujawnił min. Konflikt interesów związany z faktem iż dzieci nie trafiły do Andrew Wakefielda przypadkowo. Konflikt w związku z faktem, iż jeszcze przed badaniem łączyło je o wiele więcej niż tylko podobne rozpoznanie chorobowe- nie chcę teraz przepisywać artykułu Briana Deera dlatego zachęcam, aby o sprawie przeczytać w jego artykule ( link w dalszej części tekstu)
Wstęp napisałem dla osób kompletnie nieobeznanych ze sprawą. Zanim zaczniesz czytać dalszą część artykułu zachęcam do zapoznania się z samą pracą Andrew Wakefielda dostępną :http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(97)11096-0/fulltext
Artykułami autorstwa Briana Deera : część pierwsza dostępna jest po Polsku w serwisie "Medycyna Praktyczna : http://www.mp.pl/szczepienia/specjalne/87660,jak-spreparowano-dowody-przeciwko-szczepionce-mmr
Orzeczeniem Sądu rozpatrującego apelację John'a Walker'a Smith'a( orzeczenie jest długie jednak w trakcie artykułu pojawi się kilka odniesień które mają istotne znaczenie procesowe)
oraz odpowiedzią Andrew Wakefielda dot zarzutów mu stawianych : http://vaxxedthemovie.com/dr-andrew-wakefield-deals-with-allegations/


TAK! Namawiam do zapoznania się z w/w publikacjami. Zapoznanie się z artykułem Briana Deera oraz odpowiedzią Andrew Wakefielda jest wręcz niezbędne do pełnego skorzystania z poniższej analizy. W dalszej części odniosę się bowiem do argumentów stawianych przez Andrew Wakefielda porównując je do ustaleń faktycznych.
Brian Deer w swoim artykule wobec zebranej przez GMC dokumentacji ujawnił, iż wyniki badania przedstawione przez Wakefield'a stały w opozycji do stanu faktycznego. Wyniki analizy opublikował w swoim artykule. Środowiska Antyszczepionkowe twierdzą, iż Sąd podważył ustalenia Briana Deera- Nie, nie podważył. Nie ma ani jednego orzeczenia sądu podważającego słowa Briana Deera, zresztą o procesie wytoczonym Brianowi Deerowi będzie mowa w dalszej części.


KONFLIKT INTERESÓW

Warto zacząć od najbardziej rzucającego się zarzutu dot. Konfliktu interesów w związku z prowadzeniem czynności dla firmy Prawniczej. Wakefield tłumaczy się, iż pieniądze nie pochodziły od prawników tylko z Funduszu Pomocy Prawnej(umożliwia on ubogim ludziom dochodzenie roszczeń na drodze sądowej). To jest jednak jedynie półprawda. Pieniądze owszem pochodziły z funduszu pomocy prawnej, jednak dotyczyły procesu prowadzonego przez Richarda Barra z którym to Andrew Wakefield na długo przed rozpoczęciem badania opublikowanego w "Lancet" zawarł umowę o świadczenie usług w charakterze biegłego- zadaniem Wakefieda było znalezienie dowodów w procesie prowadzonym przez Richarda Barra reprezentującego 8 z opisywanej 12 przypadków. Proces dotyczył odszkodowania za rzekome uszkodzenia neurologiczne wywołane szczepionką MMR . Andrew Wakefield Otrzymał z Funduszu Pomocy Prawnej poprzez Richarda Barra kwotę ponad 400 000funtów . W toku własnego śledztwa Brian Deer podkreślił, iż protokoły przedstawione przez Richarda Barra i Andrew Wakefielda Organom Funduszu Pomocy Prawnej były identyczne z protokołami złożonymi Komisji Etyki Szpitala Royal Free w sprawie przedmiotowego badania- stwarza to solidne podstawy do założenia iż pieniądze Funduszu Pomocy prawnej miały na celu wynagrodzenie Wakefielda za przeprowadzenie badań udowadniających związek między szczepionką MMR a nieistniejącą jednostką chorobową wymyśloną przez Wakefielda( Tak, wymyśloną- po blisko 20 latach dalej nie potwierdzono jej istnienia) .
W skrócie: w roku 1996 Wakefield podpisuje umowę z Richardem Barrem w sprawie przeprowadzenia badań mających służyć w przyszłości jako dowód w pozwach sądowych- w związku ze współpracą otrzymuje pieniądze z Funduszu Pomocy Prawnej, który to fundusz przelewa pieniądze za pośrednictwem Richarda Barr'a. Następnie do kliniki, w której pracuje Wakefield trafia 12 dzieci. Elementem łączącym je jest fakt, iż ich rodzice są reprezentowani przez Richarda Barr'a w pozwie dot. Szkodliwosci szczepionki MMR. Wakefield przeprowadza badanie rozpoznając schorzenia jelitowo-neurologiczne. Tutaj Andrew Wakefield sugeruje, iż odkrył nową jednotstkę chorobową oraz w pracy badawczej zawiera informację, iż wśród badanych przypadków pierwsze objawy wystąpiły w okresie do 14 dni od daty zaszczepienia szczepionką MMR. Wakefield cały czas podtrzymuje iż przeprowadził badanie na podstawie spontanicznie dobranych przypadków i dopiero podczas tego badania zauważył możliwy związek ze szczepionką MMR. Andrew Wakefield wobec powyższego mówi nieprawdę twierdząc, iż opisał spontaniczne wyniki badań dzieci, oraz iż badanie nie miało nic wspólnego z pieniędzmi z Funduszu Pomocy prawnej. Problem natury etycznej stanowił fakt, iż był przez Barra ( za pomocą pieniędzy z Funduszu Pomocy Prawnej) opłacany na długo przed ukazaniem się badań- jeśli dodamy do tego iż grupę badawczą(przypomnijmy bez grupy kontrolnej), stanowiły dzieci klientów Barr'a w procesie dotyczącym szkodliwości szczepień MMR-konflikt interesów jest widoczny aż nadto.


PATENT NA SZCZEPIONKĘ

Wakefield ponadto twierdzi, iż nie patentował żadnej szczepionki- patent miał dotyczyć całkowicie czegoś innego. Tutaj Andrew Wakefield przeczy sam sobie. Z wniosku patentowego(można go przeczytać TU), który wyprodukował on sam-wynika jasno iż jednym z zaleceń preparatu jest użycie go jako pojedynczej szczepionki przeciwko odrze. Przypomnijmy-działo się to jeszcze przed badaniem Wakefielda kiedy to Wakefield miał dopiero "odkryć" potencjalną szkodliwość potrójnych szczepionek. Dokumenty w tej sprawie są jasne i nie rozumiem czemu Andrew Wakefield zaprzecza czemuś co przecież sam napisał. Sam preparat jest zresztą dość ciekawy. Immunolog, Prof. Rick Blumberg po zapoznaniu się z dokumetami patentowymi, opisał w dość prosty sposób mechanizm pozyskania nowego preparatu:


  1. Zarazić myszy wirusem odry
  2. Pobrać od przedmiotowych myszy białe krwinki
  3. Pobrany materiał wstrzyknąć ciężarnym kozom
  4. pobrać z piersi kóz mleko

Rick Blumberg stwierdził, iż technologia projektu jest dla niego dziwna i przede wszystkim nie wie jak pobranie krwinek od myszy ma się do organizmu ludzkiego( wszystko w dokumencie prowadzonym przez Briana Deer'a "MMR:what they didn't tell you " wyprodukowany przez Channel 4).


KOMISJA ETYKI ORAZ SPRAWA ODWOŁANIA JOHN'A WALKER'A SMITH'A

Kolejną kwestią podnoszoną przez Wakefielda jest zarzut związany z Komisją Etyki. Nie ulega wątpliwości, iż badanie wymagało zgody Komisji Etyki. Część osób postawionych przez GMC twierdziła, iż wedle ich wiedzy wykonywali oni jedynie zabiegi medyczne w kontekscie leczenia nie wiedząc iż pacjenci stanowią element badania naukowego ( leczenie pacjentów nie wymaga zgody komisji etyki, badanie naukowe w celach poznawczych-tak). Samo jednak badanie wymagało zgody komisji etyki – tak orzekło GMC. Co więcej Sąd rozpatrujący sprawę Johna Walkera Smith'a także to potwierdził (min w art. 98) - jasno wynika iż Andrew Wakefield prowadził czynności w ramach badania naukowego a wiec potrzebował do tego zgody komisji etyki. W sprawie pojawia się jeszcze jedna kwestia- dokument z badania zawierał fałszywe twierdzenie iż zgoda taka została wydana. To był kolejny zarzut GMC- zarzut który Sąd Odwoławczy dla Walkera-Smith'a POTWIERDZIŁ w paragrafie 153.
W tym miejscu warto poświęcić trochę miejsca prof. John Walker Smith. Środowiska antyszczepionkowe z Wakefieldem włącznie snują teorię, iż oddalenie zarzutów wobec John'a Walker Smith'a oddala także automatycznie zarzuty wobec Wakefield'a. W mediach pojawiają sie nformacje jakoby "Sąd wyrzucił te oskarżenia do śmietnika". Wysnucie takiej tezy jest irracjonalne. Wytłumaczę to na podstawie analogii:

Człowiek A chce napaść na bank. Aby po napadzie uciec prosi swojego kolegę B który jest taksówkarzem, aby przewiózł go z banku do domu – nie informuje go o samym napadzie. Prosi jedynie o przewiezienie z banku do domu. Czy B faktycznie umożliwił ucieczkę A? Tak. Czy jest winny pomocnictwa w rozboju? Nie.

Jak wiadomo John Walker- Smith odwłołał się od orzeczenia GMC. Sprawę rozpatywał Sąd. Sąd który ostatecznie oddalił zarzuty postawione Johnowi Walkerowi Smith'owi. Do tego momentu Wakefield ma rację. Jednak Sąd nie podważył w żaden sposób ustaleń faktycznych GMC. Stwierdził jedynie, iż wobec zebranego materiału nie można orzec winy John'a Walkera Smith'a. Aby zrozumieć do dokładniej, trzeba przeanalizować zarzuty mu postawione w odniesieniu do zarzutów postawionych Andrew Wakefieldowi.
W sprawie zgody Komisji etyki już pisałem- badanie Wakefielda wymagało zgody Komisji Etyki – zgody tej nie zawierało a na dodatek w samym artykule widniał fałszywy zapis iż zgoda taka istniała- to są ustalenia Sądu Odwoławczego dla Walker'a- Smith-a -wyraźnie zawarł to w art 153. W toku postępowania dowodowego ustalono, iż autorem tezy o uzyskaniu zgody Komisji Etyki był Wakefield. John Walker Smith zaufał mu na słowo. GMC uznało, iż podpisując się pod artykułem John Walker Smith powinien sam sprawdzić czy taka zgoda jest. Sąd w żadnym miejscu nie zanegował ustaleń GMC. Gdyby Sąd uznał iż praca nie miała charakteru badania naukowego(a uznał definitywnie, że Andrew Wakefield przeprowadzał badanie naukowe – art. 19, art. 42, art. 98 Decyzji Sądu Odwoławczego). Podkreślił także, iż praca zawierała twierdzenie fałszywe o fakcie uzyskania takiej zgody. Po prostu uznał, iż John Walker smith zaufał niewłaściwej osobie(Wakefieldowi który zapewniał go o uzyskaniu zgody) a to nie mogło świadczyło o jego winie w sprawie zgody Komisji Etyki (art. 159 Decyzji Sądu Odwoławczego).
Nie można oczywiście zapomnieć o podstawie procesu (która nie dotyczyła John'a Walker'a Smith'a) – konflikcie interesów wynikającego z

-powiązań z procesem odszkodowawczym
-opatentowaniem preparatu mającego służyć jako pojedyncza szczepionka przeciwko odrze

a także o niektórych naruszeniach etycznych tj. Płacenie za próbki krwi pobierane od dzieci na przyjęciu urodzinowym.

John Walker Smith nie usłyszał zarzutów związanych z tymi ustaleniami, natomiast zarzuty takie postawiono Wakefield'owi. Twierdzenie więc jakoby John Walker Smith został oczyszczony z tych samych zarzutów co Andrew Wakefield jest twierdzeniem nieprawdziwym. Brali udział w TEJ SAMEJ SPRAWIE, jednak mieli postawione INNE ZARZUTY- te zarzuty już nawet przy pobieżnej analizie wyraźnie się od siebie różnią- w tym wypadku niewinność jednego nie świadczy w żaden sposób o niewinności drugiego- tak jak w anegdocie o napadzie na bank. Ponadto należy przypomnieć, iż przy okazji procesu Johna Walkera Smith'a chociażby w kwestii zgody komisji etyki, Sędzia potwierdził winę Wakefield'a.


Kolejną kwestią zarzutu w stronę Wakefield'a było złamanie norm etycznych w związku z pobieraniem krwi od dzieci na przyjęciu urodzinowym podczas którego to Wakefield płacił dzieciom 5 funtów za próbkę. Tłumaczenie Wakefield'a odnośnie faktu wiedzy rodziców na ten temat jest twierdzeniem co najmniej dziwnym w kontekscie etyki. Fakt, iż rodzice zgadzali się na czynność nieetyczną nie czyni z niej czynności etycznej..... . Płacenie pieniędzy za pobieranie Krwi na przyjęciu urodzinowym jest nieetyczne czy się to Wakefield'owi podoba, czy nie. Ponadto przedmiotowe pobieranie krwi miało związek jak najbardziej z przeprowadzaniem badań na cele naukowe (które prowadził bez wymaganej zgody Komisji Etyki)

OSKARŻENIA POD KĄTEM BRIANA DEERA

Wakefield podejmując próbę obrony merytorycznej nie jest w stanie przedstawić żadnych dowodów które mogłyby równać się z dowodami go obciążającymi. Wobec powyższego część swoich wysiłków stara się skierować w stronę zniesławienia dziennikarza Briana Deera. Te zarzuty również są warte uwagi. Wakefield twierdzi bowiem, iż Brian Deer działał na zlecenie ..... a jakżeby inaczej KONCERNÓW FARMACEUTYCZNYCH!! Mianowicie Brian Deer miał pracować dla Ruperta Murdocha, którego to syn James Murdoch miał zasiadać w zarządzie GSK (firma produkująca min. Szczepionkę MMR). Andrew Wakefield zapomniał jednak o jednej rzeczy. Brian Deer swoje działania w sprawie Andrew Wakefielda rozpoczął w roku 2004. James Murdoch natomiast zasiadał w zarządzie GSK w latach 2009-2012. Jakby tego było mało powiązania z Jamesem Murdochem oraz jego ojcem istnieją tylko w wypowiedziach Wakefielda. Nie dostarczył on żadnego dowodu wpływu Ruperta Murdocha na działania Briana Deera jak również nie uzasadnił dowodowo powiązań Deera z GSK. Sama teoria spisku również wydaje się nieprawdziwa z uwagi na fakt, iż Wakefield był od początku publikacji materiałów ulubieńcem mediów. To notabene media a nie Wakefield rozpętały panikę związaną ze szczepieniem. Sama praca naukowa Wakefield'a od początku nie dowodziła NICZEGO, ani istnienia nowego syndromu mózgowo-jelitowego, ani szkodliwości szczepień, ani NICZEGO innego. Zwykłe kliniczne badanie grupy 12 osób bez zastosowania grupy kontrolnej. Dlatego naukowcy od początku nie przywiązywali do tego badania większej uwagi. Wracając do teorii spisku, dobra sława Wakefielda skończyła się dopiero właśnie na skutek materiałów które ujawnił Brian Deer. Wyglądało to tak, iż po działaniach Briana Deera, Andrew Wakefield, zasilany finansowo przez Medical Protection Society w 2005 r wytoczył powództwo na drodze sądowej przeciwko dziennikarzowi, twierdząc iż ten szkaluje jego osobę fałszywymi oskarżeniami. Do tej pory Deer ujawnił, iż badania były finansowane ze środków Funduszu pomocy prawnej oraz ujawnił wniosek patentowy Wakefielda na pojedynczą szczepionkę. Gdy jednak w 2006 r Deer ujawnił kwotę która przez Richarda Barra została przelana Andrew Wakefield'owi ( ponad 435 000 funtów + wydatki), Medical Protection Society wycofało się z dalszego finansowania procesu i zgodziło się na zapłatę kosztów obrony Deera ( opisane w art. Brian'a Deer'a "HOW THE VACCINE CRISIS WAS MEANT TO MAKE MONEY".
Mam nadzieję, iż w/w artykułem przybliżyłem sprawę Wakefield'a niektórym zainteresowanym. Następny tekst dotyczyć będzie filmu Vaxxed. Tekst może być dowolnie powielany i rozpowszechniany.






SceptykON

1 komentarz: