Obsługiwane przez usługę Blogger.
RSS

BADANIA NAUKOWE- jak odróżnić naukę od pseudonauki.

Ostatnie 2 artykuły powiązane były z tematem szczepień. W tym mam zamiar przedstawić czytelnikom co tak naprawdę znaczy "Potwierdzone naukowo". Wczeluściach internetu na wszelkiego rodzaju forach, fun-page'ach zajmujących się pseudonauką często można zauważyć wypowiedzi w stylu "NA TO SĄ BADANIA", "Ten fakt potwierdzili naukowcy" itp. Itd. Dlatego warto sobie na początek przyswoić podstawy testowania twierdzeń naukowych.
Istnieje szereg narzędzi dowodzenia twierdzeń naukowych – wymienię je od NAJSŁABSZEGO do NAJSILNIEJSZEGO:

  1. Opinia autorytetu/ anegdota
  2. Badania na zwierzętach/badania in vitro
  3. Badania typu case-control
  4. Badania kohortowe
  5. Randomizowane próby kliniczne
  6. Przegląd systematyczny/metaanaliza


OPINIA AUTORYTETU/ ANEGDOTA

Zgodnie z założeniem, poszczególne dowody opisywać będę od najsłabszego do najsilniejszego. Najniszym stadium dowodowym (które zresztą nie dowodzi niczego) jest opinia autorytetu. NA wstępie należy zaznaczyć, iż w nauce nie ma autorytetów – są jedynie specjaliści w swojej dziedzinie. Każda teza która nie ma pokrycie w bardziej wiarygodnych dowodach nie może być uznana za wiarygodną( i nie ma znaczenia jaki specjalista ją głosi). Dla przykładu proponuję zapoznać się z popularnym filmem lek. Med. Huberta Czerniaka który jest podawany jako przykład specjalisty w zakresie medycyny:

1:20 ( o nowotworach piersi) "Rzecz o której nikt nie chce powiedzieć. Najczęstsza lokalizacja nowotworów to jest górny zewnętrzny kwadrant. Tam gdzie są nanocząsteczki dezodorant . Zwróćcie uwagę."

Yyyyyy na co zwrócić uwagę? Zwróćcie uwagę!! Najczęstsza lokalizacja nowotworu przełyku jest tam, którędy przepływa woda kiedy ją pijemy..... . Dalej przechodzą tezy dotyczące kosmetyków . Hubert Czerniak twierdzi, iż jeśli jakaś substancja nie jest zdatna do jedzenia, to jest trucizną. JA bym przytoczył słynny cytat z pogranicza kryminalistyki/ medycyny sądowej "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną bowiem to dawka tworzy truciznę". Ponadto dzisiaj wiadomo, iż toksykologia danej substancji zależy ponadto od gatunku na jaki oddziałuje jak również od drogi podania. Pan Hubert jednak chyba o tym zapomniał.

Dalej jest już tylko lepiej. Pan Hubert wobec istniejących dowodów na bezpieczeństwo szczepień ( min TU, TU, TU , TU) , powołuje się na system VAERS. Otóż VAERS jest pasywnym systemem przyjmowania zgłoszeń dot tzw. NOP. Przyjmowane zgłoszenia nie są w żaden sposób weryfikowane. Aby zgłosić NOP wystarczy..... go zgłosić – bez żadnej dokumentacji medycznej, bez żadnego badania. Słynna jest historia Jima Laidlera (działacz "Autism Watch", który w VAERS zgłosił powikłanie po szczepieniu przeciwko grypie – mianowicie szczepionka zamieniła go w postać komiksową uniwersum Marvel "Hulk'a"!!!!- zgłoszenie zostało przyjęte przez system) Sam system weryfikacji adresu ip przez VAERS pozostawia wiele do życzenia, ale to temat na odrębny art.
Art. Nie dotyczy Huberta Czerniaka więc nie będę tu analizował każdej wypowiadanej przez niego tezy (chociaż ich wątpliwość aż się sama o to prosi) – to zadanie pozostawiam czytelnikom po przeczytaniu artykułu :)
Ostatnie kwiatki Pana Huberta to 18:00 : "Czyli pierwsze pół roku jest to czas kiedy rozwija się mózg. Bariery Krew-mózg nie ma"

Fajnie by było, Gdyby Pan Hubert podał źródło . Bo np. TO sugeruje coś zupełnie innego.

Dalej są jeszcze hipotezy o szkodliwej dawce BPA z paragonów fiskalnych. Oczywiście brak jakichkolwiek źródeł( Wg mnie na konferencję wypada się przygotować merytorycznie-oczekiwałbym jakichkolwiek źródeł). Apropo BPA z Paragonów fiskalnych zapraszam TU. Przypomnę, że za tą dawkę "Wiedzy" uczestnicy słono zapłacili.... .

Co zaś do samej anegdoty nie ma wiele do tłumaczenia. Są to wszelkie historie "Koleżanka mojej bratowej wzięła X i to jej pomogło". Jak również "Miałem miesiąc temu pacjentkę która po X wyzdrowiał" – kompletny brak metodologii naukowej.

TESTY NA ZWIERZĘTACH / IN VITRO

W przypadku testów na zwierzętach jak i badaniach in vitro małymi kroczkami zbliżamy się do czegoś, co można nazwać nauką. Sama metodologia nie wymaga głębszego omawiania. Testy na zwierzętach stanowią punkt wyjściowy badań najczęściej nad efektywnością oraz bezpieczeństwem nowej substancji. Same badania na zwierzętach nie mogą jednak w żadnym wypadku świadczyć o związku przyczynowo-skutkowym z jednego prostego powodu- Ludzie to nie szympansy, ani nawet myszy. Nawet biorąc pod uwagę pokrewieństwo genetyczne(czyli fakt, iż nasze DNA najbardziej zbliżone jest do DNA szympansów), to w żadnym wypadku nie można odbierać badań na zwierzętach jako wiarygodnego wskaźnika odziaływania względem ludzi. Pozytywny wynik badań na zwierzętach może jedynie stanowić punkt wyjścia do projektu dokładniejszych badań.

Podobnie w przypadku badań in vitro. Badanie in vitro polega na badaniu określonych komórek, molekuł – nie sprawdza jednak efektywności na cały organizm. Przykład ? Amigdalina (sprzedawana pod nazwą Laetrile) mylnie nazywana przez ogół Witaminą B17(nie ma takiej witaminy) była lobbowana jako lek na raka(oczywiście przez pseudonaukowców) na podstawie właśnie badania in vitro które można przeczytać TU . Pomijając fakt, iż człowiek nie byłby w stanie przyjąć dawki z badania (dawka toksyczna), jest to przykład złęgo rozumowania słowa "Nauka". W późniejszym czasie przeprowadzono badania które obaliły zbawienny wpływ amigdaliny (Tu i Tu- przegląd systematyczny Cochrane) Nie mniej jednak wszelkiej maści znachorzy do dziś uznają amigdalinę jako substancję skuteczną w leczeniu nowotworów. No bo przecież Big Pharma..... .



BADANIA TYPU CASE CONTROL

Kolejny kroczek w kierunku słowa "Nauka". Badania Case control można skrótowo określić "Od efektu do przyczyny". Zbieramy grupę badaną cierpiącą na daną chorobę oraz grupę kontrolną która na dane schorzenie nie cierpi. Następnie porównujemy, czy wystąpienie czynnika ryzyka jest większe w grupie badanej w stosunku do grupy kontrolnej. Najlepiej na przykładzie : To badanie sprawdza zależność diety rozpoznaniu nowotworu prostaty – wpływ spożycia tłuszczów, karotenu, witaminy B6 itp. Zbadano grupę 328 osób chorujących na nowotwór prostany i taką samą grupę kontrolną a następnie sprawdzano czy spożycie tłuszczów i karotenu ma znaczenie na rozpoznanie w/w nowotworu – samego badania nie będę omawiać, gdyż przedstawiam tu jedynie metodologię (Dla dociekliwych na zachęte do czytania-Nie zauważono takiego związku ale polecam przeczytanie w całości). Badania te są jedynie obserwacyjne, zatem dalej nie można tu mówić o związku przyczynowo skutkowym .



BADANIA KOHORTOWE

Badania kohortowe w odróżnieniu od badań Case control można opisać " Od przyczyny do efektu". Zberamy grupę badaną (która jest wystawiona na działanie preparatu) oraz grupę kontrolną (która preparatu nie otrzymała) i sprawdzamy, czy wskaźnik działania specyfiku jest większy w grupie badanej od grupy kontrolnej. Przykład badania kohortowego znajdziemy TU- badanie dotyczy wpływu telefonów komórkowych na rozwój nowotworów. Zachęcam do przeczytania (Mały przeciek – nie wpływa :) ) W przypadku dobrze zaprojektowanych badań kohortowych – z odpowiednim stosunkiem grupy badanej do kontrolnej, przy uzyskaniu odpowiednich wskaźników możemy dopiero mówić o istnieniu związku przyczynowo- skutkowego. Czytając badania zwróć uwagę na występowanie takich określeń jak "związek statystycznie istotny", "związek klinicznie istotny" oraz "związek przyczynowo- skutkowy" – to nie jest to samo. Brak tej wiedzy może posłużyć pseudonaukowcom do przekonania cię do tez bezzasadnych.

RANDOMIZOWANE PRÓBY KONTROLNE

Tutaj mamy do czynienia z wysokim standardem nauki. W warunkach kontrolowanych zbieramy grupę osób cierpiących na daną przypadłość. Dzielimy osoby na grupę badaną i grupę kontrolną – dzielenie następuję w drodze przypadku – stąd randomizacja. Grpę badaną poddajemy leczeniu substancją badaną, grupa kontrolna otrzymuje placebo. Następnie sprawdzamy stosunek efektywności terapii grupy badanej do grupy kontrolnej celem weryfikacji, czy podawany środek jest skuteczniejszy od efektu placebo. Dla efektywności badanie powinno być ślepe – znaczy to tyle, iż uczestnik badania nie powinien być świadomy czy jest w grupie badanej,czy kontrolnej( w ten sposób sprawdzamy działanie placebo). Wyzszą formą badania jest zastosowanie podwójnie ślepej próby – gdzie ani uczestnik badania ani osoba bezpośrednio je przeprowadzająca nie ma wiedzy na temat przynależności uczestnika do poszczególnej z grup. Samo badanie nie musi dotyczyć substancji- może opierać się na sprawdzeniu terapii . TUTAJ jest badanie sprawdzające efektywność akupunktury przy bólach pleców. Jak zwykle zachęcam do przeczytania ( jeśli ktoś ma czas na oglądanie godzinnych filmów pseudonaukowych to ma czas na przeczytanie badań ). W skócie – akupunktura wykazała korzyści w stosunku do osób, które nie korzystały z zabiegów. JEDNAK nie zauważono żadnej różnicy w efektywności między osobami które poddano zabiegom akupunktury zgodnie z zaleceniami propagatorów tej dziedziny, a pacjentami którym wbijano igły gdzie popadnie.

Same badania nie muszą dotyczyć jedynie medycyny. Przykład słynnej podwójnie ślepej próby można było zauważyć przy Eksperymencie Monahijskim badającym efektywność radiestetów – recenzja badania dostępna TU – oczywiście tu również brak efektów, co nie skłania radiestetów do głoszenia tez o swojej skuteczności .... . A jak już powinieneś wiedzieć głoszenie tez które nie mają poparcia w dowodach jest PSEUDOnauką.

PRZEGLĄDY SYSTEMATYCZNE

Przeglądy systematyczne są to takie zbiory badań naukowych. Porządnie skonstruowany przegląd systematyczny uznaje się za najbardziej wartościowe źródło wiedzy naukowej gdyż podsumowuje dobytek nauki w kontekście danego zagdanienia. Epidemiolodzy zbierają się i dokonują oceny istniejących badań naukowych celem określenia ich wartości oraz szacowania czego te badania tak na prawdę dowodzą. Osobiście polecam przeglądy publikowane przez Nordic Cochrane Collaboration – cochrane.org. Znajdziesz tam wiele informacji dot. Badań w kontekście nauk medycznych. Jedną z takich metaanaliz jest dotycząca szczepionki MMR – możesz przeczytać
TU- przeczytaj sam i skonfrontuj z twierdzeniami przedstawicieli ruchów antyszczepionkowych.



Na zakończenie artykułu chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Mianowicie mając do czynienia z badaniami naukowymi ( czy to kohortowymi, czy case control, czy in vitro) znaczenie ma jeszcze jedna rzecz- czy Badanie dowodzące skuteczności zostało powtórzone przez odrębny ośrodek który doszedł do takich samych wniosków. Dlaczego? Bo Ogólna Teoria względności nie przewidywała ruchów ciał niebieskich tylko wtedy gdy Einstein dokonywał obliczeń, zaś dynamit nie wybuchał tylko wtedy gdy Nobel go odpalał. W tym miejscu zwrócę uwagę na taką osobę jak Judy Mikovits – ostatnio wychwalana przez Pana Jerzego Ziębę jako osoba godna otrzymania Nagrody Nobla. Judy Mikovits w roku 2009 przeprowadziła badanie ( do przeczytania TU) w którym stwierdziła, iż odkryła zwiększoną obecność XMRV(gammaretrowirus) u pacjentów cierpiących na zespół przewlekłego zmęczenia w stosunku do osób zdrowych. Wysnuła z tego tezę, iż choroba ta jest powodowana zakażeniem XMRV. Badanie opublikowano w czasopiśmie Science. W późniejszym czasie współautorzy pracy dokonali powtórnej analizy próbek biorących udział w badaniu stwierdzając ich zanieczyszczenie, które spowodowało wystąpienie rezultatów fałszywie pozytywnych. Badania zostały powtórzone (Tu i Tu) - związku nie znaleziono... . Żeby było śmieszniej Judy Mikovits przystąpiła do badania które jeszcze raz miało zweryfikować badanie z 2009r – tym razem badanie było znacznie lepiej zaprojektowane – większe grupy, badanie było ślepe. Badanie nie kolejny raz obaliło pierwotne tezy Judy Mikovits ( tekst dostępny TU).
Żeby była jasność. Nie ma nic złego w tym, iż twierdzenie naukowca w toku weryfikacji się nie potwierdza – tak działa nauka. Weryfikuje tezy. Złe jest to, że nawet po udowodnieniu błędnych założeń Judy Mikovits dalej promuje tezę XMRV i na chwilę obecną rozszerzyła ją- teraz głosi, że szczepionki są zanieczyszczone XMRV które powodują oprócz Zespołu przewlekłego zmęczenia ....... AUTYZM ( no przecież). To tyle o kandydatce do Nagrody Nobla.
To tyle na dzień dzisiejszy. Zapraszam do lektury.




PS. PRACA MA JEDYNIE NA CELU POPULARYZOWANIE WIEDZY NAUKOWEJ. AUTOR W ŻADNYM WYPADKU NIE POCHWALA JAKICHKOLWIEK PRÓB WYZYWANIA, OCZERNIANIA(zarówno osobiście jak i przez media społecznościowe) JAKICHKOLWIEK OSÓB BEZ WZGLĘDU NA TO, JAK PSEUDONAUKOWE TEZY GŁOSZĄ. SAM ARTYKUŁ JEDYNIE WERYFIKUJE GŁOSZONE TEZY PRZEZ PRYZMAT NAUKI



SceptykON

sceptykon@protonmail.com

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

0 komentarze:

Prześlij komentarz